Florystyczne wakacje w Andaluzji

dnia

Czy można całkowicie oderwać się od pracy, kiedy jest się florystką z sercem na dłoni i głową pełną kwiatów? Teoretycznie tak. W praktyce – nie bardzo. Bo nawet podczas wakacji oczy chłoną zieleń, dłonie chcą dotknąć liści, a wyobraźnia już widzi, jak te hiszpańskie rośliny mogłyby grać pierwsze skrzypce na ślubnym kobiercu. Nasze florystyczne wakacje w Andaluzji to był czas odpoczynku, ale też ogromnej porcji inspiracji. W końcu jak się nie zachwycać, kiedy roślinność miejska wygląda jak wyjęta z katalogu marzeń?

Florystyczne wakacje na Costa del Sol

W tym roku odwiedziliśmy kilka miejsc na hiszpańskim wybrzeżu: Fuengirolę, Benalmadenę, Marbellę, Mijas Pueblo i Malagę. Każde z nich miało swoją atmosferę, ale wszystkie łączyło jedno – zieleń na wyciągnięcie ręki. I to nie taka zwykła zieleń, do której przywykliśmy w Polsce. Tutaj rośliny, które w naszych domach rosną w doniczkach, na parapetach albo w szklarniach, rosły sobie… na trawnikach. Przy drogach. W parkach. Czasem dosłownie jak chwasty – z dzikością, ekspansją i nonszalancją.

Spacerując ulicami Malagi, trudno nie zatrzymać się co kilka kroków. Tu strelicja królewska, tam fikus benjamina wielkości drzewa. Przy plaży bugenwille wściekle różowe, wspinające się po pergolach. A w Benalmadenie – całe ronda otoczone agawami i opuncjami, które w Polsce traktujemy jako egzotyczne ciekawostki, a tu są częścią codziennego pejzażu.

Florystyczne wakacje bugenwilla

Rośliny, które skradły nasze serce

Nie sposób wymienić wszystkich roślin, które spotkaliśmy na swojej drodze, ale kilka z nich zostanie w naszej pamięci na długo:

  • Strelicja królewska (Strelitzia reginae) – w Polsce marzenie każdego miłośnika tropików, w Andaluzji dość powszechna ozdoba ogrodów. Jej pomarańczowo-niebieskie „ptasie” kwiaty dosłownie hipnotyzują.

  • Bugenwilla – w kolorach magenty, fuksji, bieli. Zadziwiająca swoją odpornością i urodą. Pięknie wygląda w aranżacjach ślubnych jako lekki, romantyczny akcent.

  • Agawa – potężna, rzeźbiarska, graficzna. Daje strukturę i moc, szczególnie w nowoczesnych dekoracjach.

  • Opuncja (kaktus) – nie tylko dekoracyjna, ale też jadalna. Idealna do „dzikich”, pustynnych aranżacji.

  • Fikus benjamina – u nas roślina biurowa, a tam… drzewo dające cień na skwerze.

  • Jacaranda – niestety nie w pełnym rozkwicie, ale jej finezyjne liście i architektura korony robią niesamowite wrażenie.

Każda z tych roślin przypominała nam, że natura lubi zaskakiwać, że piękno często tkwi w prostocie, i że warto patrzeć uważnie. Nawet na rośliny, które wydają się oczywiste.

Florystyczne wakacje Mijas Pueblo

Zaglądamy wszędzie, gdzie pachnie kwiatami

Tak już mamy, że nawet na wakacjach trudno oprzeć się pokusie zajrzenia do miejscowych kwiaciarni i sklepów ogrodniczych. Część z nich była mocno tradycyjna, z typowymi bukietami i hurtowymi roślinami doniczkowymi, ale zdarzyło nam się też trafić do naprawdę ciekawych, konceptualnych przestrzeni. Minimalistycznych, z ręcznie robioną ceramiką, lokalnymi roślinami, z pomysłem na siebie.

W Maladze odwiedziliśmy pracownię, która łączyła florystykę z małą galerią sztuki – miejsce prowadzone przez artystkę, która tworzyła kompozycje z roślin zbieranych wyłącznie lokalnie. Rozmawialiśmy chwilę o tym, jak ważna jest autentyczność i kontekst miejsca w pracy florysty. I choć dzieliły nas język, doświadczenie i styl – łączyła miłość do natury.

Florystyczne wakacje, które inspirują

Podróże uczą. I dają odpoczynek. Ale przede wszystkim otwierają głowę – na nowe kolory, faktury, światło i zapachy. Andaluzja pokazała nam, że roślinność może być codziennością, a nie tylko dodatkiem. Że estetyka idzie w parze z funkcjonalnością – cień drzew daje chłód, ale też niesamowity klimat. A przestrzeń miejska może być piękna i zielona, nawet bez idealnie przystrzyżonych trawników.

Z tych florystycznych wakacji wróciliśmy nie tylko opaleni (miejscami aż za bardzo:)), ale też naładowani inspiracjami. Mamy już w głowie kilka pomysłów na ślubne kompozycje z hiszpańskim twistem – coś lekkiego, pełnego słońca, z dużą ilością zieleni i niestandardowych kształtów.

Wakacje florystyczne

A może hiszpańska dusza w polskim ślubie?

Jeśli szukasz oryginalnych dekoracji ślubnych, które nie są „z katalogu”, tylko tworzone z pasją i pomysłem – odezwij się do nas. Z przyjemnością wpleciemy w Twoją uroczystość trochę andaluzyjskiego ciepła. Rośliny mówią różnymi językami, ale emocje, które budzą, są uniwersalne.

Florystyka to nie tylko zawód – to sposób patrzenia na świat. A świat, szczególnie w miejscach takich jak Costa del Sol, ma nam do powiedzenia naprawdę dużo.


Masz ochotę porozmawiać o dekoracjach, które oddają Twoją osobowość? Napisz do nas. Spotkajmy się przy kawie i kwiatach.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *